Chełmno na starej pocztówce

Od dnia 6 grudnia 2010 roku w punkcie Sprzedaży Wydawnictw

Muzeum Ziemi Chełmińskiej

jest do nabycie pozycjia

"Chełmno na starej pocztówce".

 

 

Książka ta cieszyła się dużym zainteresowaniem czytelników w 2000 i 2001 r.

Wówczas nakład został wyczerpany.

Obecnie oferujemy Państwu wznowienie tej pozycji.

Promocyjna cena 38,00 będzie obowiązywała do 28.02.2011 roku.

Serdecznie zapraszamy

Projekcja filmów dokumentalnych

Muzeum Ziemi Chełmińskiej

Chełmiński Dom Kultury

zapraszają na

Projekcę Filmów Dokumentalnych w ramach

Międzynarodowego Festiwalu Filmów Dokumentalnych

HUMANDOC

dnia 8 grudnia 2010 r. o godz. 17.00

Sala Mieszczańska

„Spotkanie Historyczne”

   
Dyrektor
Muzeum Ziemi Chełmińskiej
zaprasza na
„Spotkanie Historyczne”
połączone z przekazaniem do zbiorów muzeum
portretu błogosławionego Jana z Łobdowa
oraz prelekcję
prof. Marka Zielińskiego
„Jan Łobdowczyk zmarły w opinii świętości
franciszkanin chełmiński”

w dniu 2.12.2010 roku o godz. 17.00
w Sali Mieszczańskiej Ratusza

Mongolia z wypraw Tomasza Biernawskiego

 

     Tomasz Biernawski to jeden z najwybitniejszych obecnie polskich scenografów filmowych. Jest absolwentem Wydziału Etnografii Uniwersytetu Warszawskiego. W okresie studiów był organizatorem i współzałożycielem Studenckiego Klubu Jeździeckiego w Warszawie. Swoją przygodę z filmem rozpoczą jeszcze w latach 60 – tych XX wieku podczas  realizacji "Pana Wołodyjowskiego". Wówczas  jako jeździec brał udział w scenach konnych. Po studiach podją pracę w Państwowym Muzeum Etnograficznym. W ramach gromadzenia materiałów do prac naukowych na temat Indian północnoamerykańskich przebywał w USA. Pracował tam jako trener i zawodowy jeździec. Po powrocie do kraju w 1973 roku zaangażował się  przy produkcji filmu "Hubal", gdzie zajmował się przygotowaniem koni i jeźdźców do zdjęć.Wówczas to  posypały się inne propozycje zawodowe. Tomasz Biernawski ma za sobą kilkadziesiąt filmów przy których pracował jako jeździec i instruktor. Jednocześnie od chwili współpracy przy militariach w filmie "Gniazdo" (1974) w reżyserii Jana Rybkowskiego związał się zawodowo z Zespołami Filmowymi, uzyskując z czasem pierwszą kategorię dekoratora wnętrz i drugiego scenografa. Specjalizuje się obecnie w militariach, kostiumach wojskowych i tematyce "etnograficznej". Uczestniczył przy produkcji kilkudziesięciu filmów, wśród nich warto wymienić: "Gniazdo" (1974), "Królowa Bona" (1980), "Epitafium dla Barbary Radziwiłłówny" (1982), „Wilczyca” (1982), 'Wierna rzeka"(1983), "Przyłbice i kaptury' (1985), "Lista Schindlera"(1993), „Dzieje Mistrza Twardowskiego” (1995), „Ogniem i mieczem” (1999), "Stara baśń" (2003), "Szatan z siódmej klasy” (2006) czy „Bitwa Warszawska” (2010).

     Ponadto Pan Tomasz Biernawski jest również autorem wielu wystaw prezentowanych w  polskich muzeach. Prezentują one liczne kostiumy i rekwizyty z producji filmowych a także z własnych kolekcji.

     Pan Tomasz już po raz trzeci gości w chełmińskim muzeum. Poprzednie aranżowane przez niego wystawy w Chełmnie to: „Kostiumy i rekwizyty z „Ogniem i mieczem” oraz „Kostiumy i rekwizyty ze „Starej Baśni”. Ekspozycje te cieszyły się bardzo dużym zainteresowaniem. Tym razem zaprezentował swoją kolekcję przedmiotów pochodzących w wypraw do Mongolii. Wystawa ta prezentowana była już m.in. w Muzeum Jeździectwa i Łowiectwa w Warszawie, CBWA w Gorlicach, Muzeum w Szczytnie i Muzeum w Chojnicach. Tomasz Biernawski był dwukrotnie w Mongolii w 1976 i 2004 roku. Jak sam mówi kraj ten bardzo go urzekł. Jako etnograf jest zawsze pod dużym wrażeniem innych kultur. Ostatni pobyt w Mongolii związany był ze zleceniem jakie otrzymał z brytyjskiej stacji BBC. Zajął się przygotowywaniem dokumentacji filmowej, a także kostiumów i rekwizytów do powstającego filmu „Czyngis-chan”. Wśród eksponatów na wystawie odnajdziemy przedmioty codziennego użytku, odzież, tkaniny, w tym wojłoki do okrywania ścian jurty, pojemnik i miseczki do herbaty, a także miseczki do picia kumysu-ulubionego napoju Mongołów, wyprodukowanego ze sfermentowanego kobylego mleka. Na ekspozycji pokazano również zbiór oporządzenia jeździeckiego używanego przez Mongołów i przedmiotów związanych z ich głównym zajęciem, czyli pasterstwem i hodowlą koni. W tej grupie znajdują się ogłowia końskie, siodła, strzemiona, arkany. Część zgromadzonych przedmiotów pochodzi z końca XIX wieku, a także z lat 20 – tych wieku XX. Pan Tomasz nabywał je podczas poszukiwań rekwizytów do filmu na licznych bazarach lub od miejscowej ludności. Ciekawym uzupełnieniem wystawy są także oryginalne fotografie prezentujące w głównej mierze konie, a także zaplecze planu filmowego.

     Pan Tomasz chętnie opowiada o swojej pracy. Mimo dużej uciążliwości daje ona jednak możliwości poznania, a przede wszystkim podróżowania. Nie są to co prawda wyjazdy turystyczne ale mimo licznych obowiązków i pracy znajduje czas na zwiedzanie oraz poznawanie nowych miejsc. Obecnie jednak zmienił się system pracy na planie filmowym. W latach 60 – tych i 70 – tych XX w. produkcje trwały dwa lub trzy lata. Dawało to m.in. scenografom i rekwizytorom czas na bardzo dokładne przygotowywanie się do zdjęć. Obecnie filmy, ze względu na bardzo wysokie koszty, powstają w ciągu 30, 60 lub 75 dni zdjęciowych. Jest to olbrzymie tempo pracy, a czas przygotowywania dekoracji, kostiumów i rekwizytów jest niezmiernie krótki. Duże produkcje historyczne powstają obecnie raz na dwa lub trzy lata.

     Obecnie Pan Tomasz Biernawski przygotowywuje się do dużej produkcji włoskiej „Odsiecz Wiedeńska”

Opracowała:
Anna Grzeszna – Kozikowska
Na podstawie:
www.filmpolski.pl
wywiad z Tomaszem Biernawskim

Historyczny pomiar pręta chełmińskiego

Pręt chełmiński – średniowieczny wzorzec miary, jest jedną z ciekawszych atrakcji turystycznych Chełmna. Według tradycji pierwotnie znajdował się on w kościele farnym, a od lat 80 – tych XIX wieku na zachodniej ścianie Ratusza. Służył on kupcom przybywającym do Chełmna do odmierzania swoich towarów. Ponadto nim też w średniowiecznym Chełmnie wyznaczano szerokość ulic. Literatura, troszkę rozbieżnie, podawała jego długość od 4,32 m do 4,35 m. Pręt chełmiński dzielił się na mniejsze jednostki jakimi były: stopy, łokcie i kroki. Wykonany jest on z nieznanego stopu metali. Jak wiadomo metale są podatne na działanie warunków atmosferycznych. Powodują one powiększanie lub  kurczenie ich objętości. Z tego też powodu należy przypuszczać, że po tylu dziesiątkach lat jego długość mogła ulec niewielkim odchyleniom. 
W ostatnim czasie władze samorządowe Lęborka zwróciły się do Chełmna z prośbą o pomoc w wykonaniu kopi naszego pręta chełmińskiego. Ma on być umieszczony na odnowionych murach obronnych tego miasta wraz z opisem jako jedna z średniowiecznych atrakcji. Przyczyniłoby się to również do promocji Chełmna. Z tego też powodu dokonano w naszym mieście oficjalnego – urzędowego pomiaru pręta chełmińskiego. W dniu 17 września 2010 roku pracownicy Obwodowego Urzędu Miar w Toruniu – Panowie Stanisław Kowalski i Piotr Kościołek dokonali pomiaru i  wykonali dokumentację techniczną. Pomiar został wykonany metodą tradycyjną za pomocą suwmiarki wzorcowanej i przymiaru wstęgowego 10 metrowego wzorcowanego. Ze względu na liczne wypusty i nierówności znajdujące się na pręcie, został on podzielony na mniejsze odcinki. Jego długość to suma wszystkich pomiarów. Wyniki okazały się dość interesujące. W dolnej części pręt chełmiński ma długość 4326 mm, a w części górnej 4330 mm.
Po przeanalizowani całej dokumentacji związanej z pomiarami   pręta chełmińskiego Obwodowy Urząd Miar w Bydgoszczy wyda specjalny dokument – świadectwo sprawdzenia.


Opr.
A.G.-K.

Marsz Pamięci śladami ofiar II wojny światowej

 

Dnia 17 września 2010 roku o godz. 13.00 Muzeum Ziemi Chełmińskiej serdecznie zaprasza na tradycyjny już Marsz Pamięci śladami ofiar II wojny światowej. Uczestnicy Marszu złożą kwiaty i znicze przy Grobie Nieznanego Żołnierza, Tablicy Ofiar Stalinizmy na Placu Wolności oraz przy Pomniku Katyńskim przed Kościołem Garnizonowym.

Zbiórka uczestników Marszu przed Ratuszem.

     

WYSTAWA "GRUNWALD - MATEJKO I WSPÓŁCZEŚNI W 600 - ROCZNICĘ BITWY

MUZEUM ZIEMI CHEŁMIŃSKIEJ
GALERIA KRYTYKÓW POKAZ
MAZOWIECKIE CENTRUM KULTURY W WARSZAWIE

ZAPRASZAJĄ NA OTWARCIE WYSTAWY:
"GRUNWALD - MATEJKO I WSPÓŁCZEŚNI
W 600 - ROCZNICĘ BITWY"
DNIA 4 WRZEŚNIA 2010 R. (SOBOTA) GODZ. 12.00
W SALI MIESZCZAŃSKIEJ RATUSZA W CHEŁMNIE
EKSPOZYCJĘ BĘDZIE MOŻNA ZWIEDZAĆ DO 10 PAŹDZIERNIKA 2010 R.

Pomysł wystawy: Jerzy Brukwicki

Artyści prezentujący prace na wystawie:

GRAŻYNA BARTNIK
MICHAŁ BANASZEK
MAREK BOGDASZEWSKI
KRZYSZTOF BUCZAK
ARTUR GOŁĘBIOWSKI
MICHAŁ JĘDRCZAK
ZBIGNIEW KOŁACZEK
WOJCIECH KOŁYSZKO
IREK KONIOR
DARIUSZ KOWALSKI
JOANNA KRZYSZTOŃ
DOROTA KUCZMA
JERZY MEDYŃSKI
TOMASZ MISTAK
KRZYSZTOF PAJĄK
ZOFIA PARYŻSKA
MICHAŁ PARYŻSKI
MARCIN  PIOTROWSKI
JAN RAZIK
MONIKA MAŁGORZATA RDZANEK
GRZEGORZ ROGALA
JAN RYLKE
TOMASZ SIKORSKI
JAROSŁAW SKOCZYLAS
MAX SKORWIDER
ROMUALDAS  STASIULIS
MARTA TARNAWSKA
EWA TRAFNA
MAREK WAWRO
WOJCIECH WOŁYŃSKI

Jana Matejki „Bitwa pod Grunwaldem” i ...

Bitwa pod Grunwaldem, legendarne zwycięstwo wojsk polsko-litewskich nad wojskami krzyżackimi 15 lipca 1410 roku, znana jest dzisiaj z wielu przekazów historycznych, literackich, plastycznych, filmowych, muzycznych. Wśród nich znaczące, może najważniejsze, miejsce zajmuje monumentalny obraz Jana Matejki „Bitwa pod Grunwaldem”. Od stu trzydziestu dwóch lat kształtuje wyobraźnię i świadomość historyczną (również i artystyczną) Polek i Polaków, jest najbardziej przez nich rozpoznawalnym dziełem sztuki. Zakorzenił się w naszej pamięci, zdominował nasze spojrzenie na to wielkie, istotne wydarzenie.
      Twórczość  Jana Matejki (1838-1893) była i nadal pozostaje ważną lekcją patriotyzmu i  źródłem wiedzy o ojczystych dziejach. Jego cykl grunwaldzkich prac rozpoczyna młodzieńczy obraz „Władysław Jagiełło z Witoldem modlący się  przed bitwą pod Grunwaldem” (1855). Sześć lat później był rysunek „Władysław Jagiełło na pobojowisku”, a w latach 1872 – 78 powstało kilkanaście olejnych szkiców do słynnej, podziwianej „Bitwy pod Grunwaldem”. Matejko ostateczną wersję tego obrazu malował w latach 1875-78. Jego pierwszy pokaz odbył się 28 października 1878 roku w sali krakowskiego magistratu w pałacu Wielopolskich. Imponujący obraz (powierzchnia: 42 m kw., wysokość: 426 cm, szerokość: 987 cm, waży 400 kilogramów) był pierwszym w dziejach polskiej sztuki dziełem wyczekiwanym, powstałym ku pokrzepieniu serc  umęczonego wieloletnią niewolą narodu. Pomagał wierzyć, że stać nas na wiele.   
      O Janie Matejce Jan Paweł II w liście z dnia 1 maja 1995 roku do społeczności akademickiej  krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych napisał: „Rozmiłowany w Polsce i w jej dziejach, swoimi obrazami budzi ducha i świadomość narodową Polaków. Na jego obrazach uczono się historii Polski. Matejko budził też sumienie Europy i przypominał jej Polskę.”
       Dzieje ikonografii grunwaldzkiej bitwy, jednej z największych bitew średniowiecznej Europy, otwierają miniatury z kroniki Diebolda Schillinga St.,  zwanej „Spiezer Schilling” (1474-83). W sztuce polskiej najstarszym przedstawieniem idei i historii Grunwaldu jest anonimowy drzeworyt zamieszczony w „Kronice polskiej” Marcina Bielskiego, która ukazała się w Krakowie w 1564 roku. Dziełem szczególnie interesującym jest polichromia przedstawiająca bitwę pod Grunwaldem na ścianie północnego prezbiterium kolegiaty św. Marcina w Opatowie (ok. 1743). W zbiorach Muzeum im. Stanisława Fischera znajduje się kolejne interesujące wyobrażenie grunwaldzkich epizodów – obraz Józefa Peszki ”Ofiarowanie Władysławowi Jagielle mieczów przed bitwą grunwaldzką” (ok.1813). Ćwierć wieku później January Suchodolski (1797-1875) na swoim obrazie „Po bitwie pod Grunwaldem” (ok. 1838) uwiecznił moment składania chorągwi przez pokonanych Krzyżaków przed królem Władysławem Jagiełłą. W drugiej połowie XIX wieku ciekawy cykl o tematyce grunwaldzkiej stworzył Feliks Sypniewski (1830-1903). Należą do niego obrazy: „Bitwa pod Grunwaldem”, „Dwa miecze”, „Litwin prowadzący wojennych jeńców krzyżackich”, „Pojedynek króla z Dypoldem von Köckeritz”, znajdujący się w zbiorach warszawskiego Muzeum Narodowego. W grupie dziewiętnastowiecznych twórców, dla których tradycja grunwaldzkiej bitwy stała się źródłem inspiracji,  są m.in. Jan Damel (1780-1840), Juliusz Kossak (1824-1899) - autor znakomitego rysunku „Władysław Jagiełło pod Grunwaldem”, Walery Eliasz Radzikowski (1841-1905), Antoni Ziemięcki (1806-1889). Wiek XX otwiera Stanisław Wyspiański (1869-1907) świetną, ironiczną parodią matejkowskiego dzieła. Był to rysunek kredką przedstawiający plątaninę linii, zwieńczoną chorągwią z czarnym krzyżem. Potem pojawiły się dwa obrazy Wojciecha Kossaka (1856-1942) z cyklu „Duch pruski”: „Apostolstwo krzyżackie”  i „Dwa miecze” (ich barwne reprodukcje wraz z innymi dziełami Kossaka wydane zostały w „Albumie Grunwaldzkim”, Warszawa 1909), płótno Konstantego Górskiego (1864-1934) „Władysław Jagiełło po bitwie grunwaldzkiej”, obraz Stanisława Kaczora-Batowskiego (1866-1946) „Bitwa pod Grunwaldem” oraz sugestywna wizja zwycięstwa nad Krzyżakami: diorama „Bitwa pod Grunwaldem” Tadeusza Popiela (1863-1913) i Zygmunta Rozwadowskiego (1870-1950). Tę ostatnią, o wymiarach 510x1000 cm, ukończoną tuż przed 12 lipca 1910 roku, eksponowano w specjalnie wzniesionym pawilonie na placu Świętego Ducha w Krakowie, usytuowanym w sąsiedztwie Teatru im. Juliusza Słowackiego. Ekspozycję odwiedzały tłumy. Zainteresowanie było tak wielkie, że zdecydowano się zainstalować w pawilonie elektryczne oświetlenie, by zwiedzający mogli dzieło Popiela i Rozwadowskiego oglądać również w porze nocnej. W latach II wojny światowej dzieło zaginęło. Zostało odnalezione w 1989 roku w magazynach Muzeum Historycznego we Lwowie. Obecnie diorama odbywa podróż po kilku polskich muzeach i galeriach, wystawiona będzie także w Pałacu Wielkich Książąt Litewskich w Wilnie. Malarze ukazali w niej kilka epizodów z ostatnich godzin bitwy, m.in. szarżę chorągwi polskich z Witoldem na czele na szesnaście chorągwi krzyżackich, walkę Zawiszy Czarnego z Garbowa, śmierć wielkiego mistrza Ulricha von Jungingena. W tym samym czasie Jan (1858-1925) i Tadeusz (1889-1954)  Stykowie, ojciec i syn, przygotowali sześć dużych, olejnych szkiców do dioramy „Grunwald”, której jednak nigdy nie zrealizowali, gdyż Rada Miejska Krakowa do jubileuszowej realizacji wybrała propozycję tandemu Popiel – Rozwadowski, uczniów Jana Matejki. Na krakowskim placu Jana Matejki stanął monumentalny pomnik upamiętniający 500-letnią rocznicę bitwy pod Grunwaldem autorstwa wileńskiego rzeźbiarza i architekta Antoniego Wiwulskiego (1877-1919), ufundowany przez Ignacego Jana Paderewskiego. Na jego odsłonięcie podczas lipcowego jubileuszu  przyszło około 150 tysięcy ludzi. Pomnik miał 24 m wysokości. Jego szczyt zdobił konny posąg króla Władysława Jagiełły. W akcie erekcyjnym zapisano: „Praojcom na chwałę, braciom na otuchę”. W czasie okupacji hitlerowskiej pomnik został przez Niemców zburzony. Zrekonstruowano go w 1976 roku. W roku 1924 Alphonse Maria Mucha (1860-1939) namalował „Po bitwie pod Grunwaldem. Solidarność Słowian północnych” - wstrząsającą, przejmującą wizję grunwaldzkiego pobojowiska, którą dzisiaj zobaczyć można w zamku Moravský  Krumlov. Okres Drugiej Rzeczypospolitej wzbogacił grunwaldzką ikonografię o dwie  prace Wojciecha Kossaka (1856-1942): olejny szkic „Bitwa pod Grunwaldem”, będący w zbiorach  Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie i jego większą realizację z 1931 roku, znajdującą się w warszawskim Muzeum Narodowym  oraz obraz Kazimierza Sichulskiego (1879-1942) „Po bitwie pod Grunwaldem”. W nowojorskim Central Parku stoi pomnik Stanisława Kazimierza Ostrowskiego (1879-1946) przedstawiający Władysława Jagiełłę na koniu, krzyżującego nad głową dwa miecze. Pomnik powstał specjalnie na Wystawę Światową w Nowym Jorku w 1939 roku. Istotą prac z przeszłości było zilustrowanie i ukazanie nastroju i klimatu bitwy, bitewnego zgiełku, często chaosu, opisanie walki, oddanie jej ekspresji, dynamiki.
     Z dzieł  ostatniego pięćdziesięciolecia odnotować warto konceptualną aranżację przestrzenną Edwarda Krasińskiego (1925 - 2004), zrealizowaną dla warszawskiej „Zachęty” (1997)  z reprodukcją matejkowskiego dzieła w roli głównej, przewrotne, ironiczne inscenizacje Łodzi Kaliskiej „Ostatnia bitwa pod Grunwaldem, czyli artystyczne przejście do histerii” (1999) oraz powstałą w tym roku „Bitwę pod Grunwaldem”  Edwarda Dwurnika (ur. 1943), przedstawiającą gigantyczną bijatykę na wiejskim jarmarku. Tuż po wojnie Grunwald stał się istotnym tematem plakatów propagandowych. Odnosiły się do tradycji polskich zwycięstw nad Niemcami. Jeden z nich zaprojektował Tadeusz Trepkowski (1914-1954), był to znany plakat „Grunwald 1410-1945”. Kolejnym drukiem był plakat anonimowego grafika, który głosił: „Tak, tak, tak. Granice nad Odrą i Nisą – to spełnienie testamentu grunwaldzkiego”. W 1960 roku na polach grunwaldzkiej bitwy stanął Pomnik Grunwaldzki Jerzego Bandury i Witolda Cęckiewicza, który kilkoma elementami rzeźbiarskimi relacjonował jej przebieg (obelisk z wykutymi głowami dwóch rycerzy, rycerskie proporce, kamienna mapa). Wśród mało znanych, współczesnych dzieł należy wspomnieć o powstałym w latach 80. „Tryptyku grunwaldzkim” Zdzisława Pabisiaka (1922-2009), eksponowanym w kościele Narodzenia Najświętszej Panny Marii w Charłupi Małej koło Sieradza. Wśród ludowych replik matejkowskiego obrazu wyróżnia się  rzeźba Jana Razika (1977), znajdującą się w zbiorach ciechanowskiego Muzeum Szlachty Mazowieckiej.
       W sześćsetlecie bitwy pod Grunwaldem wystawa „Grunwald: Matejko i współcześni” gromadzi kilkadziesiąt obrazów, rzeźb, rysunków, ilustracji i plakatów artystów żyjących wśród nas, różnych pokoleń - kolejnych interpretatorów legendy i wizji Grunwaldu. Ich prace odpowiadają na pytania o sens i znaczenie wydarzeń sprzed 600 lat, i nie tylko.  

Jerzy Brukwicki

Fragment ekspozycji (Fot. A. Soborska - Zielińska)


Dyrektor Muzeum Ewa Gerka i Pan Jerzy Brukwicki wraz z małżonką podczas otwarcia wystawy (Fot. A.Soborska - Zielińska)